• Wpisów:79
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:21
  • Licznik odwiedzin:3 095 / 1194 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czuję się jakoś dziwnie po tak dużej przerwie.
Mam zamiar sobie sama ułożyć dietę opartą na innych. Poczytam jakieś ciekawostki na utratę wagi i do dzieła D Efekty raczej wam zobrazuję ...
Btw poznałam na TT taką polkę z Los Angeles która była w Anie i jakoś razem wybrnęłyśmy. Teraz na serio się lubimy i nie mogę się doczekać aż ją spotkam ^^ Między nami jest coraz lepiej. Bardzo duzo gadamy, smiejemy się razem ale i smucimy. Nigdy bym nie pomyślała że tak sprawa się potoczy
A jak u was? xx
  • awatar Paskudnik: Szukasz motywacji i wparcia ? zapraszam na forum pro ana/pro mia. http://www.motywatorniamotyli.pun.pl/forums.php
  • awatar BlackTears: Życzę wytrwałości i silnej woli.
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Powodzenia, czekam aż zaczniesz :) Udało Ci się już coraz ciekawego znaleźć? U mnie jak na razie chyba dobrze, zobaczymy jak będzie dalej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wstyd mi...
Na prawdę przepraszam was :"
Nagle przestałam pisać nie mówiąc wam o niczym i okropnie tego żałuję.
Już nie jestem tą samą osobą.
Już przestałam być w Anie. Spytacie zapewne co się stało?
Otóż zrozumiałam mój błąd w tym wszystkim. Jestem beznadziejna w tym co robię i tak czy inaczej będę wpierdalać więc stwierdziłam że przejdę na coś zdrowego. Mój metabolizm to porażka. Boję się stanąć na wagę mimo że wiem że to czy będę znała moją wagę czy nie nie zmieni nic w moim wyglądzie. Boję się tego bo wiem że dostanę jakiegoś stanu depresyjnego i znów wrócę do Any. Nawet nie wiecie jak za nią tesknię.
Naprawdę mam wam mnóstwo do opowiedzenia i zrobię to przez nastepne parę dni. Chcę jeszcze podziękowac jednej dziewczynie która napisała mi wiadomość prywatną. Poczułam się potrzebna tutaj dziekuję :"
Wybaczycie mi?
Obiecuję że już tego nie zrobie
TYLKO PROSZĘ NIE ZOSTAWIAJCIE MNIE BO TERAZ POTRZEBUJE JAKIEGOŚ WSPARCIA, CZEGKOLWIEK...
Jesteście ze mną? xx
  • awatar BlackTears: Trzymaj się, powodzenia w czymkolwiek się zdecydujesz.
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Oczywiście, że jestem! Ty potrzebuje sz mnie, a ja CB, razem na pewno damy radę! Musimy! Cieszę się, że wróciłaś i będziesz się zdrowo odżywiać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś może ciut lepiej. Powstrzymałam napad, ale to taki że aż się trzęsłam żeby coś zjeść. Zapiłam 3 szklankami wody które mnie totalnie zapchały Nwm jaką wybrac dietę, która jest krótka i działa, ale nie tak że 3 dni głodówki po kolei i nie więcej niż 200 kcal bo takie to rzeź...

śniadanie: jogurt 150 kcal
obiad: naleśniki 300 kcal
razem: 450 kcal

Nwm musi być dobrze bo juz nie mogę ze sobą
Chudego }{ }{

*Nwm o co chodzi ale nie mogę dodawac obrazków
  • awatar gǝǝk.₰: nikt nie może chyba dodawać :/
  • awatar 4everfat: Myślę, że SGD albo HSGD będą dobre, ja zazwyczaj za nie się zabierałam, możesz też sama rozpisać sobie limit kalorii :D Świetny bilans ;*
  • awatar ~Słodka Perfekcja~: Ale śliczny bilans - zazdroszczę. Co do diety to może tradycyjna Skinny Girl Diet, albo ta na której jestem teraz czyli Easy Diet. Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Chudego :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie było mnie i bardzo was przepraszam. Owszem czytałam co sie działo na blogu ale nie dodawałam postów. Moja przerwa sie ciut przedłuzyła. Przepraszam...
Nie chce stawac na wagę. Obawiam się że przytyłam tak z 2-3kg. Widze to w lustrze i w oczach innych osób. Nawet moich bliskich. Juz mam siebie dość. w pewnym momencie nie wiedziałam już co mam robić, ale stwierdziłam że nie mogę sie poddać. Nie mogę patrzec na siebie. Tłumiłam wyrzuty sumienia, ale koniec! Teraz ma być tylko lepiej...

Bilans:
- płatki z jogurtem 200 kcal
- kurczak z ogórkami konserowymi 200 kcal
- jabłko 60 kcal
razem: 460 kcal

Nie jest to mój najlepszy bilans pod słońcem, ale najgorzej też nie jest.
A CO DO MOJEJ DIETY ABC TO ROBIĘ RESET BO JUZ NIE MOGE PATRZEĆ JAKA JESTEM W TYM BEZNADZIEJNA...

Ugh. Chudego
  • awatar DealCalorie: uuuu chudo poszło :D
  • awatar 4everfat: Ważne, że wróciłaś i masz motywacje do działania. Damy radę, powodzenia ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jest do dupy.
Zgadza się potrafię wszystko spierdolić.
Zrobię sobie przerwę od bloga, ogarne sie i wrócę silniejsza.
Do usłyszenia w poniedziałek. Trzymajcie kciuki

Chudego }{
 

 
Dziś byłoby wszystko ok gdyby nie to że w szkole strasznie mi wydęło brzuch. Bolał okropnie, myślałam że nie wytrzymam. Przyszłam do domu to normalnie zwijałam się na podłodze. Jeszcze nigdy mnie tak brzuch nie bolał. Później wzięłam nospe i wszystko poszło ok...
ostatnio ogólnie biorą mnie jakieś choroby

śniadanie: jogurt jogobella light 100 kcal
obiad: kurczak z papryka w occie 120/150 kcal
razem: 220/250 kcal
Tak wiem, dzisiaj miałam 200 kcal w limicie, ale zjadłam więcej ze względu na ten brzuch.

Jutro na ABC 400
Chudego

 

 
śniadanie: sałatka z ogórkiem, pomidorami koktailowymi, papryką i łyżką jogurtu greckiego 50 kcal
obiad: mały kawałek piersi z kurczaka z papryka w occie 100 kcal
razem: 150/170 kcal

Idzie mi dobrze. Mam motywacje więc jest ok.
Dziś czułam się masakrycznie. Głowa mnie bolała, dreszcze miałam i jakaś senna była. W pewnym momencie miała wrażenie, że mam gorączkę ale jednak nie...
Mamy dzis w domu praktycznie nie było więc mogłam zjeść malutka porcję obiadu. Przestała mnie już podejrzewać bo zaczęłam brać dużo jedzenia do szkoły które i tak rozdawałam itp. Nie potrafię wyrzucać jedzenia. Dręczy mnie wtedy sumienie, ale czasami trzeba...
Jutro na ABC mam 200 kcal.

Chudego

  • awatar blondfries: ojej jak maluuuutko
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Świetny bilans :) Ja też tak robię, że jeżeli mama np wpakuje mi jogurt to go rozdaje. Ale zazwyczaj niue mam z tym problem bo wstaje o 5, a moja mama o 6:30. Powodzenia jutro kochana!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Głodówka się udała jestem zadowolona Następny dzień diety zaliczony. Było trudno ale dałam radę. Udało mi się nie zjeść śniadania, wzięłam do szkoły kanapkę, ciasto i jabłko, ale wszystko rozdałam. Mama nie nabrała podejrzeń także gdy jej powiedziałam że jedliśmy chipsy z okazji dnia chłopaka.
Wróciłam do domu a moja mama "Podgrzać ci zupę?". Szczerze to się zestresowałam trochę, ale powiedziałam, że się najadłam chipsami i zjem później. Gdy wyszła ubrudziłam talerz i krzątałam się po kuchni więc uwierzyła.
Dzisiejszy dzień jest udany ...

Jutro na ABC 150 kcal

Chudego kochane

  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Gratulacje :* Wiedziałam, że Ci się uda! Jeżeli Twoja mama jutro nie zmusi Cię do jedzenia to też dasz radę ;)
  • awatar DealCalorie: No ja sądziłam, ze robie to drastycznie ale nie az tak :)
  • awatar kari13: Ale musisz mieć wyniszczony organizm.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś na ABC miałam 500 kcal
śniadanie: bułka drożdżowa 228 kcal
II: jabłko 70 kcal
obiad: polędwiczka grillowana 146 kcal
1 średni pomidor 26 kcal
5 małych ogórków konserwowych 10 kcal
razem:480/510 kcal

Poszło dziś dobrze. Ogólnie to 500 kcal dla mnie to łatwizna. Dopiero jutro się zacznie bo MAM GŁODÓWKĘ.
Ok, już kiedys robiłam ale będzie trudno bo moja mama ma urlop i siedzi w domu. Wytrzymam, ale boję się że będzie mi wciskać obiad
Trzymajcie kciuki

Chudego...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Powiem wam że na weselu było dobrze. Myślałam że wszystko zawalę ale nie było źle Piłam duzo herbat i wody i wgl. Dużo tańczyłam i ogólnie starałam się unikać stół. zjadłam
1 pieróg z mięsem 80 kcal
pół kluska śląskiego 12 kcal
porcje brokuła 70 kcal
pare kulek winogron 20 kcal
2 truskawki 5 kcal
no i wypiłam dwie kawy i sok.
to wychodzi coś na 300/350 kcal
owszem mogło byc mniej Ale nastepny dzień ABC zaliczony...

Wgl weszłam do domu babci i kiedy tylko przekroczyłam próg wszyscy mi zaczęli wyrzucać że ja jestem jakaś chora psychicznie myśląc że jestem gruba. Po prostu aż mi się przykro zrobiło bo praktycznie na inny temat nie gadaliśmy A tak wgl to rodzice zczaili się że mniej jem kurde. Ale jakos na razie bardzo poważnie się nad tym nie zastanawiają. Może troszeczkę... Dziś tez było ok z bilansem:

śniadanie: mała bułka drożdżowa 200 kcal
obiad: 0,5 porcji zupy z ogórka 78 kcal
1 klopsik z ogórkami konserwowymi 100 kcal
razem: 378/410 kcal
Nastepny dzień ABC zaliczony.
Dzis znowu była rodzinka ale łatwo mi było wytrzymac bez ciasta

Jutro na ABC 500 kcal
Chudego

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj poszło całkiem normalnie. W sumie nie ma żadnych fajerwerków ani nic

śniadanie: sok pomidorowy 32 kcal
chleb dietetyczny 65 kcal
obiad: duża porcja kalafiora 100 kcal
razem: 297/300 kcal

Jutro na abc mam 300.
Jutro mam wesele.
Jutro będzie jedną wielką porażką.
Jeszcze jakby było 500 kcal to ok ale jest 300... Kurde nooo... Nie poddaję się tak? Po prostu sie denerwuję. Spróbuję nie zjeść śniadania czy coś. Jakos będzie
}{
chudego

  • awatar Coffeine: oj ;c
  • awatar }i{ nie umiem latać: może powiedz że boli cie brzuch, weź się spytaj mamy czy macie jakieś krople na ból brzucha czy coś takiego, i potem jak bd na weselu to po prostu powiedz że nadal cie boli
  • awatar kari13: Żeby sie wesela bać to już trochę dziwne jest.. Ale powodzenia, rosół zjesz i będziesz udawać, że podjadasz ze stołu xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Szczerze to bałam się dzisiejszych 100 kcal na diecie abc ale nie poszło źle

obiad: mała porcja zupy z kalafiora 100 kcal

Najgorzej było przez ostatnie lekcje w szkole. Zaczęłam odczuwac głód ale nie aż tak duży jak się spodziewałam. Po powrocie do domu zjadłam ta zupę i nie pamiętam kiedy ostatnio najadłam się taką porcja zupy >.<
Mama kupiła moją ulubioną czekolade panna cota i rozpoczeła ją. Teraz leży w szafce i sie nade mną pastwi. Juz w pewnym momencie po nia sięgałam, ale jakoś sie przemogłam eh...

Jutro na ABC mam 200

Chudego

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chyba robię się chora. Gardło mnie boli i z nosa mi sie leje
Mama dziś zrobiła drożdżówki ale nie wzięłam. Chociaż tego spróbuję nie zawalić...

śniadanie: jajecznica z 2 jaj smażona bez tłuszczu 160 kcal
obiad: 2 klopsiki z ogórkami konserwowymi 200 kcal
inne: garść malin 20 kcal
małe capuccino 20/30 kcal
razem: 400/410 kcal

na jutro w abc mam 100 kcal i nie wiem jak sie do tego zabrać czuję że to będzie masakra...

chudego

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Całkiem dobrze mi idzie...
Odruchów wymiotnych ani bólów brzucha nie mam. jedyne co mi doskwiera to burczenie ale to nic w porównaniu z tym co było.

śniadanie: jogurt 100 kcal
obiad: 2 klopsiki z 2 łyzkami sosu pomidorowego i z kalafiorem 200 kcal
razem: 300/310 kcal

Chciałabym kiedy będe miała większy limit kalorii na diecie abc zjeść troche racuchów niskokalorycznych bo mam smaka. Planuję też wprowadzić więcej warzyw do diety ale nwm jak z tym będzie XD Jutro mam dzień patrona w szkole więc praktycznie rzecz ujmując mam wolne. Rodzice będą myśleli że zjem cos na mieście. Oby tak jak najdłużej...

Na jutro w diecie abc limit 400 kcal

A co tam u was? Jakieś postepy, diety czy coś?
Chudego })i({
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dobra wyjaśnijmy coś sobie bo zaczyna mnie to już irytować.
Bez przerwy lecą komentarze że robię źle. Wiem co robię tak?, piszę się na to. Wiem, że mogę zryć sobie metabolizm i wiele innych rzeczy przy okazji. Wkurza mnie jak ktoś narzuca mi styl życia. Nwm po co to robicie. Jeśli uważacie mnie za idiotkę która nie wie co robi to po cholerę wchodzicie na tego bloga. To nie jest możliwe żeby ktoś z was się martwił bo jesteście w sumie przypadkowymi osobami które to odwiedzają. Jeśli ci się coś nie podoba, to omiń a nie mi srasz i doprowadzasz do sytuacji gdzie muszę owalić. No sory...
Interesuje mnie Ana i nawiązywanie kontaktów z takimi osobami, które szanują moje decyzje i wszystkich wokół.
Owszem, dziękuję osobom które są ze mną. jest mi naprawdę bardzo miło, że mam z wami styczność i wgl... i chyba właśni z takimi osobami chcę sie kontaktować.
Nie chciałam nikogo obrażać, ale proszę nie krytykujcie mojego wyboru bo nie mam 6 lat. Powstrzymajcie się od komentarzy które potrafią mnie tylko przybić i nic więcej.

bez pozdrowień

Posta na temat dodam jutro.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś się czołgałam po domu. Wstałam, byłam blada, niewyspana i spędziłam może z 30 min nad muszlą klozetową i założę się że gdybym miała cos w żołądku to wylądowałoby to by właśnie tam. Cholernie chciało mi się pić ale nie mogłam niczego przełknąć. O CO KURWA CHODZI?! mam już dość.
Dziś miałam spotkanie ze znajomymi. Ni było źle. Nie nawpierdzielałam sie chyba

Od jutra robię tą dietę. Ktoś ze mną? :

  • awatar Inde: Kiedyś próbowałam, ale nie dałam rady. Życzę Ci wytrwałości i siły, których mi zabrakło, powodzenia.
  • awatar DealCalorie: Tkwienie w tym samym i nie umiem przestać.
  • awatar Katia ♛: nie, ja się nie piszę. lepiej jakoś zdrowo ułożyć jadłospis. unikać niektórych rzeczy, nie objadać się i się ruszać. ;) xoxo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Hej hej
Od razu mi lepiej. Dzisiejszy bilans jest niższy z powodu wczorajszego wysokiego, jakos tak...
Nie puchnę z dumy ani nic ale jestem zadowolona. Mogło byc lepiej

śniadanie: jogurt 90 kcal
szkoła: bulion warzywny 15 kcal
kawałek ciastka owsianego 15 kcal
a oprócz tego dużo herbaty, woda i cola zero
razem: 120 kcal

I to rozumiem. Jest ok. Miałam takie bule żołądka przez jakiś czas i mi go strasznie wydęło. ból juz przeszedł, wydęcie nie. Może niedługo będzie ok.
Jutro mam kolacje ze znajomymi z wyjazdu z wakacji i trzymam kciuki abym nie zawaliła. Nie mogę kurde, nie teraz no...

Chudego

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znowu.
Znowu się nie moge opanować.

- batonik proteinowy 220 kcal
- bulion warzywny 10 kcal
- Kurczak grillowany z ogórkami konserwowymi 100 kcal
- winogrona 200 kcal !!
razem: 530/550 kcal //

Kurde no nieee. Może i sie nic nie stało ale to takie głupie kiedy się traci kontrolę. Nieznoszę tego
Jutro coś wymyśle i będzie lepiej...
a i proszę nie mówicie mi że jem za mało czy cos bo sama dobrze wiem ile jem. Nie ułatwiacie mi

3majcie się
Chudego })i({

  • awatar Do It For Yourself. Only For Yourself...: Rozumiem, ze mysl, iz jedzenie wciaz Cie kusi jest przygnebiajaca,, jednakze nie masz sie co martwic :) zjadlas malo, limit zachowany, a niektore osoby nawet nie wliczaja owocow i warzyw do limitu Glowa do gory! :)
  • awatar Deadly Dreamer: Co to jest ten batonik proteinowy? o.O Np. dla mnie 500 kcal to jest jeszcze takie, że ujdzie...ale np. 700 kcal to masakra :/ Więc głowa do góry bo zmieściłaś się i zostało Ci 20 kcal wolnego >.<
  • awatar ~ Catherine: Zmiesilas sie w limicie, wiec nie obarczaj się niepotrzebnie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
śniadanie: bułka ze słonecznikiem 300 kcal
obiad: barszcz czerwony 100 kcal
razem: 400 kcal

Naprawdę podobają mi się bilanse tylko złożone ze 150 kcal, no ale mam naukę i po takim czymś ledwo zipię więc no...
Myslę że zrobie sobie takie raz na jakiś czas ale codziennie mnie to wykończy.
Ostatnio cały czas jest mi niedobrze. Wymiotować mi się chce, brzuch mnie boli. Nie mogłam przez to zjeść rano śniadania, dlatego wzięłam je do szkoły. Jestem zdecydowanie za ideą jedzenia śniadań, ponieważ powstrzymuje to od napadów głodu, a w ciągu dnia i tak śniadanie się spala więc no...
Dzisiaj mam naprawdę dobry humor DD

Chudego motylki })i({
  • awatar Adam Darko: więcej białka, takiego jak mięso, czy nabiał, bo będzie problem!
  • awatar ~ Catherine: malutko jesz :(
  • awatar Not thin enough: Bardzo malutki bilans, ale dobrze, że jesz śniadania :) Niedobrze może Ci się robić bo Twój organizm usuwa toksyny z przewodu pokarmowego, a brzuch Cię boli bo żołądek Ci się skurcza...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ok dziś zjadłam więcej
Bilans:
- 2 małe kanapeczki z pieczywa i serka fit
- bułka zbożowa
- kawałek racucha
- kawa
coś koło 400 kcal
Tak dziś mnie bardzo bolał brzuch, ale nie sądze, żeby z głodu bo jak zjadłam bułkę to bolał jeszcze bardziej, na wymioty mi się zbierało ale ogarnęłam sytuacje i nie wylądowałam w kiblu.

Wycieczka się udała myślę...
a co tam u was?

Chudego

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bilans:
- 3 wafle ryżowe z powidłami śliwkowymi 150 kcal
razem: 150 kcal

Poszło dużo szklanek wody i herbat. O taak...
i puszka coli zero.
A wiecie co mnie najbardziej zdziwiło?
Że wgl nie czuję głodu
No dobra może troszkę, ale myślałam, że będę się zwijać na podłodze a tu proszę...
Nie mówcie mi że się wyniszczam bo wiem co robię.
Chciałabym sie motywować z wami, a nie wytykać, że to źle tamto źle.
Jutro wycieczka uhu!
Już mam dość tej szkoły. Chociaż parę godzin odsapnę. Może uda mi się powtórzyć dzisiejszy bilans. Oby...
Oby mi ten dobry humor i motywacja udzielały sie dłużej
uh
Kupiłam sobie bulion, żeby mieć się czym zapchać XD Niedługo zacznę robić
a co u was? wgl się nie chwalicie...

CHUDEGO KOCHANI

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Niedługo wycieczka szkolna. Cieszę się bo rodzice nie będą mieli kontroli.
Może przejdę na jakąś diete np Skinny Girl Diet.
muszę dotrzeć do tych 50 kg.
Albo niedługo głodówka czy coś...
Poznałam pare motylków i czuję się zmotywowana.
Tylko jeszcze zacząć ćwiczyć i będzie super
Chudego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
idzie mi dobrze
przez ostatnie dni jem 400 kcal
dziś:
- jajecznica 200 kcal
- pierogi 400 kcal
razem: 600 kcal
Każdy dzień jest lepszy
Coraz więcej motywacji
Założyłam konto na forum i chyba jestem silniejsza
50 kg czeka
}{
trzymajcie się chudzinki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pewnie zastanawiacie się dlaczego nie piszę, ale nawet jak coś napiszę i tak się nie odzywacie. Kurde no pinger jest po to żebysmy się nawzajem motywowali. W tym momencie mam wrażenie jakbym pisała sama do siebie. Nie mam pojęcia co robić, nie mam wgl żadnej motywacji. Waga stoi bo moja mama mnie bez przerwy dokarmia, a jak nie jem to robi mi pogadankę o tym że prowadzę dietę wyniszczającą. A huj mnie to obchodzi! Ważne, że dietę, która działa. Ostatnio trochę się uspokoiła bo ona chodzi do pracy, a ja do szkoły i widujemy się dopiero po godzinie 20 więc chcę odnowić swoją dietę. Jedyna rzecz jest minusem. Kiedy się nie je to jakieś kwasy się tworzą w organiźmie (czy jak), że śmierci nam ust. Tak, zwracam uwage na takie rzeczy (i moja mama też -.-). Już czasami to rzygam ta gumą do żucia. Ile można? Na wf-ie nie moge zrobic jednego pierdolonego kółka bo co? Bo padam już w połowie... No błagam.
Nie mam nawet motywacji ani chęci wstawiać coś na pingera jeśli widzę że wszyscy mają to w dupie. Nie wstawiam postów bo mi się zwyczajnie nie chce. I raczej na razie nie będę wstawiać codziennie, choć będę się starać.
Macie jakieś dobre ćwiczenia na tą część nóg?

(to nie są moje nogi)
Nie mogę patrzeć na swoje parówy. Są okropne. brzuch da sie ukryć, ale nóg nie...
Kurde...
Jak tylko rodzice pojadą gdzieś na zjazd rodzinki czy kursy albo będę miała luźniej w domu to zacznę dietę baletnicy, rainbow, albo zwyczajną głodówkę. Na razie trzymajmy się 400 kcal
A co do wf-u coś wykombinuję...
Chudego.

  • awatar kari13: Też nie lubię swoich nóg (i brzucha) ;_; Nie dziwię się Twojej mamie. 400 kcal na dzień? Tyle je malutkie dziecko.. Trzymaj się, powodzenia ;d
  • awatar Do It For Yourself. Only For Yourself...: Też nie mogę patrzeć na moje nogi...są okropne...
  • awatar Do It For Yourself. Only For Yourself...: ćwiczenie na wewnętrzną stronę ud: kładziesz się na boku, ta noga, która nie dotyka podłogi jest ugięta w kolanie i troche wysunięta do przodu (jak w pozycji bezpiecznej bocznej) i unosimy tę nogę, która leży na ziemi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wydaje mi się, że dziś było całkiem w porządku. W szkole jak na razie luzy, samokontrola też w porządku więc no...
Bilans:
- 2 połówki kanapki z dżemem 200 kcal
- pierś z kurczaka w sosie koperkowym 150 kcal
- ogórki 50 kcal
razem: 400 kcal

Ostatnio smuci mnie jedna rzecz. Za każdym razem kiedy gadam z moją przyjaciółką to zaczyna się od 'No musimy pogadać na temat tego, że sie ta dieta wyniszczasz', 'Przestań się odchudzasz', 'Co ty wgl robisz?'. A po tym wszystkim tracę ochotę na rozmowę bo to mnie po prostu dobija. Jakbysmy nie porozmawiać na normalne tematy, zacząć od czegokolwiek, a nie od "Jeszcze się odchudzasz?' no proszę... ja jej nie wypominam gdy okropnie schudnie co ostatnio zrobiła.
ehhh...

a co u was? jak szkoła?
3majcie się, pa
  • awatar zla passa: Musisz odwrocic uwage mamy, ucz sie wiecej, staraj sie omijac posilki, mow, ze zjesz potem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Okay wróciłam...

Nowy rok szkolny, nowe priorytety, nowa motywacja, nowe sposoby i miejmy nadzieję że waga się zmieni... Wszystko nowe.
No i pewnie na pingerze będę częściej bo podczas wakacji się wyjeżdżało, a tak to się siedzi na tyłku w domu zakuwając wszystkie przedmioty po kolei...

Bilans:
- kanapka z miodem 200 kcal
- 1 klopsik z sosem 100 kcal
- 3 ogórki konserwowe 10 kcal
razem: 310 kcal

Przyznam się w wakacje było różnie. Jak już wspomniałam musiałam jeść więcej kalorii z powodu złych wyników krwi, ale jest już w porządku. Teraz z powrotem wracam do moich pięknych 400 kcal. Znajdę parę sposobów na apetyt, zmotywuję się i będzie lepiej. Jak na razie waga stoi, ale to się zmieni. Będzie te 50 kilo. Tylko teraz trzeba jeszcze zmylić mamę bo wiem, że ona mnie obserwuje.

3majcie się
Chudego...

 

 
Moja mama wraca do domu z wynikami badań krwi. Miałam taką zjebaną nadzieję, że może będzie dobrze, ale NIE!!!
Mam początki anemii bo mi nie przyswaja jakiś witamin i dnę moczanową spowodowaną za wysokim kwasem moczowym we krwi. Norma kwasu moczowego to 300, a ja mam aż 430. Przez to po pierwsze muszę jeść więcej, a po drugie nie mogę jeść paru rzeczy. Należy do nich mi wszelkiego rodzaju słodycze (dobra wymówka, jakaś nieszczęśliwa z tego powodu nie jestem), coca cola (bez coca coli light moje życie jest bez sensu) i kawa (umieram powoli). Przez to wszystko jak na razie moje marzenia 50 kg poszły w huj. Teraz tylko żeby nie przytyć. Ale ja wrócę do moich 400 kcal. To było za piękne żeby je tak perfidnie zniszczyć. Wyjdę z tych walonych chorób i wszystko będzie po staremu, prawda? No nic, będę jeść więcej i ćwiczyć dużo, może będzie ok...
Czasami porostu żałuję, że nie potrafię kleknąć przed kiblem i tego wszystkiego wyrzygać. Po prostu nie potrafię, a chciałabym.
No cóż nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Może mnie nie zadręczą wyrzuty sumienia. Wrócę do 400 kcal, ale jeszcze nie teraz. Na razie muszę się ogarnąć. Trzymajcie kciuki...

Chudego...
  • awatar Coffeine: Będzie dobrze. Ale faktycznie wymiotowanie jest okropne. Nie życzę najgorszemu wrogowi mieć z tym problem...
  • awatar Isobella: Coooo ? Kurwa. Rzyganie ? Weź poinstruuje cię . 1 . Weź młotek . 2. Dwa razy postukaj . 3 Weź zimny prysznic . Może zmądrzejesz. I nie mówi ci tego jakaś głupia laska tylko BYŁA anorektyczka i bulimiczka. I wiesz mi sie mordować takie jak ty chce. Odchudzanie - ok . Sama się odchudzam może nie z Aną ale odchudzam więc tego krytykować nie będę. Ale rzyganie ? Czy ty jesteś normalna. Chcesz pluć krwią jak ja ? Wiesz jakie to jest upokarzające . OD TEGO SIĘ TYJE. Ja przytyłam z 44 do 62. Tego chcesz ? Cała twarz napuchnięta. Dziewczyno ty się ciesz ,że nie umiesz rzygać a nie żałuj .Kurwa sie wpieniłam. I moga być hejty. Żegnam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pomyślałam sobie: Może wyjdę dziś z domu? Czasami naprawdę wolę siedzieć w pokoju co i tak robie całymi dniami oglądając seriale i czytając książki. W końcu muszę wychodzić żeby nie "zdziczeć". Z jednej strony ma to swoje plusy bo nie muszę jeść obiadu, a z drugiej strony przechodząc obok lodziarni i pizzeri, aż mnie coś w żołądku ssie. Czasami trzeba wystawiać samokontrolę na próbę aby ją wzmocnić.
Bilans:
- owsianka 200 kcal
- smoothie owocowe 150 kcal
razem: 350 kcal

Nwm, muszę dać mamie i całej rodzince złudzenie, że jem... Nie wiem co mam zrobić, a wyrzucanie jedzenia według mnie nie jest dobre. Owszem, w ostateczności, ale nie cały czas... Kłamać, że jadłam nie zawsze działa bo moja mama chyba zna zawartość lodówki na pamięć -.-

A co tam u was?

  • awatar Magic Dreamer...<3: U mnie też dobrze :) Wczoraj zjadłam śniadanie, ale potem się pochorowałam i wszystko zwracałam, także wyszłam na 0, a dziś też 0 :)
  • awatar Anax33: Jej jak malutko...
  • awatar kari13: Ja nie jestem w pro-anie, ale jak mi mama każe coś niezdrowego jeść to wyrzucam albo mówię, że zjadłam. Za mały bilans! ;\
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj wieczorem moi rodzice zrobili problem, że nie jem. Mówią mi, że już jestem chuda i mam jeść, ale uwierzcie żadna z was nie chciałaby wyglądać tak jak ja... mówię naprawdę. To nie jest tak że jestem 2 patykami na krzyż i popadłam w taką anoreksję, że widzę siebie grubą. Nie! Naprawdę nie jest ze mną dobrze. Owszem mogło być gorzej, ale ja jeszcze nie osiągnęłam swojego ideału.
Bilans:
- dwie małe kanapki z dżemem 200 kcal
- gołąbek z 1 pomidorem 200 kcal
razem: 400 kcal

Dziś mama znowu kazała mi przyjść do szpitala na badania krwi. Takie tam, czy nie mam anemii i za dużo kwasu moczowego. Ja raczej martwię się tym drugim. Zawsze miałam wyższy bo jem sporo nabiału, a nie chce, żeby znowu był za wysoki bo moja mama zacznie mi układać jadłospisy i sprawdzać czy to zjadam. Przy jej "dietach" nie da się schudnąć, co najwyżej przytyć. Uhh...

Do następnego

  • awatar Szczupła: Bilans świetny. Powodzenia, też kiedyś miałam ten sam problem z mamą. Mam nadzieje że teraz nie dowie się o moim odchudzaniu :)
  • awatar End Of The Rainbow *: Śliczny Bilans :) U mnie dzisiaj 0. Nie jem już od, chyba, tygodnia. A może więcej... w sumie to nie wiem, w dupie to mam. Nie przełknę nic, dopóki nie uznam to za stosowne. Prędzej już zdechnę, gdy jedzenie niszczy mnie. Ugh... Trzeba się trzymać. Gorzej, bo matka schowała wagę. Będzie dobrze, prawda?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakoś wczoraj nie miałam chwili żeby dodać post. Wybaczcie. Dziś praktycznie nie było mnie w domu bo wyjechałam z rodzinką nad jezioro. Kazali mi zjeść obiad o 11, kiedy zawsze jem o 15. Cóż... tak jakby troche zgłodniałam do tej pory, ale jutro będzie śniadanie, trzeba być optymistą. Nad jeziorem była masa ciasta i kanapek ale jakoś dałam radę. W końcu ta walona waga zaczyna spadać bo już szczerze miałam przez chwilę dość. Teraz tylko samokontrola nie może dać w dupę...
Bilans:
- owsianka 200 kcal
- nektarynka 50 kcal
- mała porcja rosołu 150 kcal
razem: 400 kcal

Niedługo mam wyjazd na jakiś turnus wakacyjny tez nad jezioro. Tego wyjazdu nie mogę zawalić. Już nie... Myślę, czy nie zacząć na nim robić diety baletnicy bo jak zacznę w domu to rodzice się skapną. W każdym razie jeszcze muszę to przemyśleć. A co u was?

Chudego

  • awatar End Of The Rainbow *: Śliczny bilans :) Słyszałam wiele o Baletnicy, dziewczyny mówią, że dużo spadło, ale ja raczej nie wejdę w nią. Trzeba w niej coś jeść, a ja na razie nie chcę tego robić. Chudego :*
  • awatar GotoweNaOdchudzanie: ojejku, jak mało..wykonujesz jakieś ćwiczenia? Może jednak jedz więcej i zdrowo + ćwiczenia... przerabiałam to samo co ty i nie wyszło mi to na dobre..:)
  • awatar breathǝ.₰: dobry bilans <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj moja samokontrola miała problem. Zajechałam do babci a tam moje ulubione ciasto drożdżowe... Już dawno tak się nie biłam z myślami. Już ukroiłam sobie kawałek, nałożyłam na talerz, ale potem pomyślałam o wyrzutach sumienia. Nawet jeśli to zjem to nie przytyję, ale postanowienie postanowieniem, nie mogę się poddać i zamiast zjeść to ciasto podałam je mamie. Nawet nie macie pojęcia jak mi się jego chce...
Bilans:
- jogurt 4 zboża 200 kcal
- makaron z twarogiem lekkim i cebulą 290 kcal
razem: 490 kcal

Niby dziś nie zjadłam dużo, ale ten makaron był kaloryczny. Nie chcę robić jakiś scen przy mamie. Kiedyś robiłam i skończyło się, że mama mnie zawiozła do szpitala na badania więc ja dziękuję... Na razie myśli, że jem normalnie i nie jestem na diecie. Niech tak myśli zawsze...

Do następnego.

  • awatar Folari: Nie świruj już tak z tym makaronem. Musisz normalnie jeść, bo dostaniesz anemii, a wierz mi - to nic fajnego. Chudnij, ale poprzez zdrową dietę i ćwiczenia. Nie głodzenie się. :)
  • awatar Isobella: Piękny bilans :) Dobrze ,że nie zjadłaś ciasta
  • awatar kari13: A ja jak odmowie ciastka to juz sa plotki ze jestem na diecie.. Tez tak czasem robie jak ty z tym ciastem ;) bilans za maly..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›